Mój debiut

Mój debiutW programie „Mój debiut” może wziąć udział każdy, kto uważa, że ma coś interesującego do przekazania innym, i chciałby, aby zostało to uwiecznione w formie książki wydanej tradycyjnie lub w formie e-booka.

„Mój debiut” to idealny program dla tych, którzy potrzebują znacznego wsparcia redakcyjnego, popartego pracą z tekstem od podstaw, profesjonalizmem, życzliwością i bezgraniczną cierpliwością. Pomagamy w zredagowaniu pierwszej książki – może to być powieść, opowiadanie, tomik wierszy lub zbiór esejów – a potem wspólnie z Autorem cieszymy się z jego sukcesu, z recenzji, z każdego sprzedanego egzemplarza książki, z każdego kolejnego czytelnika.

Nikt z nas nie rodzi się pisarzem. Nikt z nas nie staje się od razu mistrzem. Aby osiągnąć sukces, potrzeba jasno określonego celu, wytrwałości, pracowitości, szczypty odwagi i pewnego dystansu do siebie. No i łuta szczęścia. W szeroko pojmowanej kulturze wielu jest sławnych ludzi, którzy nie dokonaliby tego, czego dokonali, gdyby nie ich wiara w siebie i splot okoliczności. Słynny holenderski malarz postimpresjonistyczny Vincent van Gogh, zanim oczarował świat swoją niezwykłą twórczością opartą na żywej, magicznej kolorystyce, wcześniej handlował dziełami sztuki, był nauczycielem, a – co ciekawe – marzył, aby zostać pastorem. Ikona światowej muzyki Brytyjczyk Rod Stewart w przeszłości pracował jako drukarz, konstruktor ogrodzeń… grabarz, a w pewnym okresie swojego życia został nawet deportowany z Hiszpanii za włóczęgostwo. W końcu wziął się w garść, postawił na swoim i dziś jest sławnym, szanowanym piosenkarzem.

Ale chyba w literaturze jest najwięcej przypadków, gdy pisarze niekoniecznie mieli zostać pisarzami, a jednak zostali. Nasz wybitny powieściopisarz Henryk Sienkiewicz, laureat literackiej Nagrody Nobla za całokształt twórczości, zgodnie z wolą rodziców powinien być lekarzem. Dostał się nawet na wydział lekarski w Szkole Głównej Warszawskiej, lecz wkrótce zrezygnował, by podjąć… studia prawnicze. Na szczęście autor m.in. powieści „Quo vadis” i „Trylogii” nie odnalazł się jako przyszły prawnik i w porę przeniósł się na wydział filologiczno-historyczny. Niewiele też brakowało, żeby Francuz Juliusz Verne nie został pisarzem. Po ukończeniu studiów późniejszy autor bestsellerowej powieści „20 000 mil podmorskiej żeglugi” zarabiał na życie, pisząc za niewielkie honoraria sztuki teatralne, a także z miernym skutkiem próbował kariery maklera giełdowego. Dopiero korzystny ożenek pozwolił mu literacko rozwinąć skrzydła. Wiara żony i – co tu ukrywać – jej niemałe pieniądze umożliwiły późniejszemu mistrzowi powieści podróżniczej i przygodowej realizację marzeń. No i rzecz jasna – talent, talent, talent… Pewnie mało kto wie, że Joanne Kathleen Rowling, autorka bestsellerowej powieści „Harry Potter i kamień filozoficzny”, przed nawiązaniem współpracy z wydawnictwem Bloomsbury spotkała się z odmową aż dwunastu wydawców. Zanim uśmiechnęło się do niej szczęście, pisarka żyła na granicy ubóstwa i popadła w depresję. Nie do końca wierzyła, że coś w jej życiu się zmieni, ale mimo to pisała, bo taką miała potrzebę. Zarys powieści powstał podczas podróży Rowling pociągiem z Londynu do Manchesteru w 1990 roku. Warto było?! Warto!

Podobnych przykładów dowodzących, że uznanym artystą nikt się nie rodzi, a talent rozkwita dzięki własnemu uporowi i współdziałaniu innych, można by przytoczyć bardzo dużo.

W każdym z nas jest coś z pisarza, bo przecież każdy ma swoją wyobraźnię, która jest niepowtarzalnym ziarenkiem twórczości. Najważniejsza jest wiara w to, że potrafimy. I naprawdę warto spróbować… żeby potem nie żałować. Najlepiej więc nie zwlekać już dłużej i zadzwonić do nas lub napisać, by wspólnie popracować nad własnym dziełem. Warto przy tym wiedzieć, że książki naszych Autorów trafiają na półki księgarskie w całym kraju. A czytelnicy czekają!

Wydane w ramach programu

To oczywiście tylko niektóre wydane przez nas książki

Jeszcze nie zwariowałam
Patykiem pisane
Borelioza