Ocalić od zapomnienia

foto foto

Ile w trudzie nieustannym
wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń?
Ile chlebów rozkrajanych?
Pocałunków? Schodów? Książek?
Twe oczy jak piękne świece,
a w sercu źródło promienia.
Więc ja chciałbym twoje serce
ocalić od zapomnienia.

Z wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego „Ocalić od zapomnienia”

Program „Ocalić od zapomnienia” skierowany jest do każdego, kto chciałby upamiętnić w sposób szczególny najpiękniejsze chwile swojego życia, życia bliskich, przyjaciół, znajomych, życia firmy, z którą jest związany, lub po prostu utrwalić coś, co jego zdaniem warte jest zachowania w pamięci.
Jest to program nieograniczonych pomysłów!
Tutaj każdy może...
zresztą sami się przekonajcie!

Dla Ukochanej Babci z okazji 70. rocznicy urodzin


babciaMożesz zamówić niebanalny prezent w postaci spisanej historii życia babci, dziadka, mamy czy taty w związku z jubileuszem np. rocznicy urodzin. Może to być historia czyjegoś życia spisana w postaci ilustrowanej książki lub albumu. A według Twojego życzenia historię tę spróbujemy uatrakcyjnić m.in. wywiadami, wypowiedziami bliskich, opisem ciekawych zdarzeń z życia Bohatera.

Mojej Wspaniałej i Wyrozumiałej Żonie z okazji 20. rocznicy naszego ślubu


ślubMożesz zamówić prezent, który znów nada blasku Waszemu związkowi, przypomni Wam najpiękniejsze, najbardziej romantyczne wspólnie spędzone chwile. Da więcej radości niż bukiet kwiatów. Może to być książka lub album uwieczniające ten czas, który upłynął od momentu, gdy poznaliście się u przyjaciół, w klubie czy na Facebooku. Albo po prostu, gdy spotkaliście się w jednej klasie. Ty siedziałaś w ławce od okna, a on różnie, bo rzadko pojawiał się na lekcjach. W końcu razem zaczęliście gdzieś znikać, aż się porobiło... Potem studia, wspólne podróże, narodziny maluszka, coraz więcej pracy i codziennego znoju. Każdy nowy dzień podobny do poprzedniego. Tak, tak, warto przywrócić temu związkowi nieco blasku! Historia przez nas spisana na pewno się do tego przyczyni. Zastosujemy też drobny zabieg cenzuralny, który nikomu nie zaszkodzi – w tej książce nie będzie ani ciemnych kart, ani cichych dni, będą w niej tylko piękne wspomnienia.

Szkolne wspomnienia


wspomnieniaKsiążka pełna wspomnień pomoże Ci zachować młodość! No bo dziś jesteś pochłonięty pracą, codziennymi domowymi obowiązkami i potrzebujesz pozytywnych emocji. Nawet nie zauważyłeś, jak przeminęły piękne lata młodości. Coraz częściej za nimi tęsknisz. Na przeszłość zaczynasz patrzeć przez gęstniejącą mgłę upływającego czasu. Powoli zacierają się obrazy wydarzeń, szkoła i przyjaciele pomału odchodzą w zapomnienie. Możesz temu zapobiec i spisać najciekawsze wydarzenia, najbardziej zwariowane przygody z Twoim udziałem. Pierwsza prywatka, zwana dziś domówką, pierwsza impreza szkolna czy wycieczka, pierwsza miłość, pierwszy pocałunek... Z tym ostatnim, powiedzmy, można by się zastanowić, jeśli dziś jesteś w związku i masz zaborczego partnera. Ale wracając do meritum sprawy... Zachowaj wspomnienia! Możemy Ci pomóc, a nawet zrobić to za Ciebie, jak to się mówi, wszystko spisać pod dyktando. Ba, na bazie Twoich wspomnień może powstać naprawdę fascynująca powieść. A nuż dzięki temu zostaniesz pisarzem? A nuż zyskasz wiernych czytelników? A nuż odzyskasz starych przyjaciół i znajomych, którzy – podobnie jak Ty – tęsknią za tamtymi latami? A może po prostu, kiedyś w przyszłości, siedząc sobie w wygodnym fotelu, ze wzruszeniem zagłębisz się w tej lekturze pełnej niesamowitych przygód. I znów poczujesz się uczestnikiem tamtych wydarzeń, i znów poczujesz się młody. Właśnie dla takich chwil warto spisać wspomnienia!

Biografia (również saga rodzinna, drzewo genealogiczne)


biografiaJan Kowalski urodził się w 1948 roku w Bydgoszczy. W latach 1955–63 uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 28 w Bydgoszczy przy ul. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego 1, w latach 1963–68 do Technikum Kolejowego im. Kopernika w Bydgoszczy przy ul. Unii Lubelskiej 4, w 1968 roku podjął pracę w Przedsiębiorstwie Państwowym Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Bydgoszczy przy ul. Konwaliowej 30…

Tak spisana biografia to idealny prezent dla urzędu, ale bynajmniej nie dla rodziny, a już na pewno nie dla Drogiego Jubilata. Nasza propozycja zakłada, że Jubilat jest wyjątkowy, jego droga życiowa interesująca, niebanalna, a on sam uczynił dla innych wiele dobrego. Jest człowiekiem uczciwym, dobrym, zasłużonym, o czym warto przypomnieć i pamiętać. Senior rodziny i prawdziwy autorytet. Dlatego napiszemy o Nim mniej więcej tak:

Nasz ojciec, dziadek, pradziadek Jan Kowalski, który urodził się w 1948 roku w Bydgoszczy, nie miał łatwego dzieciństwa, a pomimo to osiągnął tak wiele. Przyszedł na świat w czasach, gdy pamięć o II wojnie światowej była jeszcze bardzo żywa. W kraju panowała bieda. Powojenne pokolenie nie miało łatwego startu. Dzieci zmuszone były pomagać rodzicom w gospodarstwie, bo w domu brakowało niemal wszystkiego. W tych warunkach trzeba było niezwykłej determinacji i talentu, żeby bez większych przeszkód ukończyć szkołę. Jednego i drugiego nie zabrakło młodemu wówczas Jankowi, który doskonale umiał pogodzić obowiązki domowe ze szkolnymi. Już wtedy prezentował niezwykłe zdolności organizatorskie i był wzorem dla swoich rówieśników... ale nie uprzedzajmy faktów i cofnijmy się do pierwszych dni szkolnych Jana Kowalskiego.

Był koniec lata 1955 roku. Bydgoszcz pomału przygotowywała się na przywitanie jesieni. Maria Kowalska przyprowadziła swojego syna Janka do Szkoły Podstawowej nr 2, zainicjowanej prowizorycznie w hotelu robotniczym przy ulicy Techników. (Szkoła ta wkrótce potem została przeniesiona do budynku przy ulicy nazwanej wówczas imieniem Janka Krasickiego, a dzisiaj Krzysztofa Kamila Baczyńskiego).

Reportaż z podróży


reportażWspomnienia z podróży to jest to! Twój przyjaciel smartfon z wbudowanym aparatem fotograficznym jest najlepszym dokumentalistą. Jednak paradoksalnie luksus ten często przyczynia się zubożenia rodzinnego albumu. Tak, tak! Najpierw musimy pamiętać, aby zdjęcia zrzucić na komputer, co często jest trudnością nie do pokonania. Potem raczej nigdy nie mamy czasu na ich skatalogowanie oraz opisanie. Dopiero gdy żywotność naszego komputera dobiega końca, zaczynamy się zastanawiać, czy aby wraz z jego utylizacją przypadkiem nie zutylizujemy jakichś fotografii, pamiątek z podróży.

Nasza rada: wróciłeś z podróży, nie zwlekaj, podziel się z nami wrażeniami, pokaż nam najfajniejsze fotografie. Wydaj swoje ilustrowane opowiadanie z podróży, pomożemy Ci je ubarwić, żeby było wyjątkowo oryginalne. Możesz też wydać reportaż z podróży – napiszemy go bez upiększania, a i tak będzie pięknie – jak sobie zażyczysz.

Być może nie tkwi w Tobie podróżnik taki, jakim był Tony Halik, a po nim Wojciech Cejrowski, ale to wcale nie znaczy, że nie przeżyłeś równie ciekawych przygód. Zachowaj dla siebie i swoich bliskich najpiękniejsze chwile z wakacji!!!

Artysta z przedszkola


przedszkolakProjekt „Artysta z przedszkola” skierowany jest zarówno do dziadków, jak i rodziców, ale też do przedszkoli. Zakłada wydanie kolorowego albumu z malowankami naszego dziecka, wnuka lub wychowanków. Dzieło to może być również opatrzone zdjęciami małego artysty czy artystów… Byłoby nawet wskazane.

Dlaczego warto wydać taki album? Czy nie wystarczą same fotografie?

Zdjęcia z dzieciństwa przypomną jedynie wygląd zewnętrzny dziecka, natomiast profesjonalnie wydany album pokaże uroczy fragment życia wewnętrznego przedszkolaka. Będzie to dla niego czymś niezwykłym, gdy już stanie się dorosłym człowiekiem.

Taki album to nie tylko bezcenna pamiątka na całe życie dla dziecka, ale też wspaniały prezent dla rodziców, dziadków, a nawet dla przedszkolnej biblioteczki, bo przecież właśnie w przedszkolu wielu późniejszych artystów robiło pierwsze kroki ku sławie.

Kto wychował lub wychowuje małe dziecko, ten wie, jak bardzo maluszek potrafi być kreatywny. Gdy pociecha wkracza w wiek przedszkolny, życie rodzica staje się jedną wielką bieganiną. Na wypoczynek czasu brak, a co dopiero na dokumentowanie osiągnięć małego artysty. A w tym wieku dzieci zazwyczaj są niezwykle pomysłowe. Malują i rysują nie tylko po ścianach w mieszkaniu, ale pod okiem pani przedszkolanki potrafią stworzyć cudowne, niepowtarzalne obrazki. To fascynujące, jak przedszkolaki postrzegają otaczający je świat. Zabiegani rodzice zabierają ich dzieła z przedszkola do domu… a te z czasem niestety gdzieś się zapodziewają lub po prostu trafiają do kosza. A przecież nigdy nie należy wykluczać, że w małym artyście drzemie talent na miarę Pabla Picassa, Salvadora Dalego czy Olgi Boznańskiej. To by dopiero było!!!

Jubileusz firmy


firmaKażda firma ma swoje święto i najczęściej jest to jubileusz. Jeśli przedsiębiorstwo dobrze prosperuje, wówczas nadarza się doskonała okazja, aby podzielić się swoimi sukcesami z innymi, a przy okazji zdobyć jeszcze większe zaufanie rynku i podnieść własny prestiż. Opisanie historii firmy z okazji x-lecia jej istnienia to także doskonały zabieg marketingowy. A poza tym powstałe dzieło dostarczy chwil wzruszeń i powodów do dumy byłym, obecnym oraz zasłużonym pracownikom, no i oczywiście jej zarządcom i właścicielom. I jeszcze tak zwana wartość dodana... Pięknie wydana książka o firmie, a może atrakcyjny album, to również trafiony prezent dla kontrahentów.

Właśnie takim celom ma służyć program „Jubileusz firmy”.

Każda historia ma swój początek, ma go też historia każdej z firm. Niektóre z nich zaczynały się mniej więcej w ten sposób:

Nie zawsze świat gospodarczy był tak poukładany jak dzisiaj. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku mało kto miał dostateczne środki na założenie i rozwój własnej firmy. Najwięcej na rynku było zapału.

Od czegoś trzeba było zacząć. Było ich dwoje. Marta Kowalska i Kamil Malinowski. Entuzjazm był ich największym bogactwem. Właśnie zachłysnęli się wynikającą z przemian ustrojowych wolnością i natychmiast zamierzali coś z nią zrobić, przekuć w sukces, o którym tyle słyszeli zza żelaznej kurtyny. Pewnego dnia postanowili założyć firmę, mieli pomysł i chcieli być najlepsi. Cel był więc z pozoru prosty, choć – jak się miało szybko okazać – wymagał od nich ciężkiej pracy przez wiele kolejnych lat. Ale tymczasem, tego ciepłego lipcowego dnia roku 1990, Marta Kowalska i Kamil Malinowski siedzieli w warszawskiej kawiarni „Ulubiona” i myśleli tylko o jednym. Jak swoją firmę nazwać.

– Może „Marka”? – zaproponował Kamil.
– Skąd ten pomysł? – spytała Marta.
– Połączyłem dwie sylaby z naszych imion – odpowiedział.
– Z naszych? To może „Nasza Marka”…?! – Martę jakby olśniło.

„Nasza Marka” Sp. z o.o. jest dziś jedną z wiodących firm rodzimego przemysłu chemicznego. Zatrudnia ponad pięciuset pracowników, a jej produkty docierają do ponad dwudziestu krajów świata.

Wydane w ramach programu

To oczywiście tylko niektóre wydane przez nas książki

Od szkoły babbienia
Myśli na złote gody
Zarys dziejów
Optymizn życia
Korzenie i wielkie wody
Omamy
Ocalić od niepamięci
Treblinka