Mój debiut

mój debiut
W programie „Mój debiut” może wziąć udział każdy, kto uważa, że ma coś interesującego do przekazania innym, i chciałby, aby zostało to uwiecznione w formie książki wydanej tradycyjnie lub w formie e-booka.

Kariera w toku

kariera w toku
W programie „Kariera w toku” może wziąć udział każdy, kto już coś wcześniej opublikował i zamierza kontynuować swoją twórczość pisarską, każdy, kto słyszał o nas i chciałby skorzystać z pomocy naszego wydawnictwa.

Ocalić od zapomnienia

ocalić od zapomnienia
Program „Ocalić od zapomnienia” skierowany jest do każdego, kto chciałby upamiętnić w sposób szczególny najpiękniejsze chwile swojego życia, życia bliskich, przyjaciół, znajomych, życia firmy, z którą jest związany.
„Wizaż śmierci”, czyli spełnienie marzeń o kryminale…

„Wizaż śmierci”, czyli spełnienie marzeń o kryminale…

self-publishingGdyby nie determinacja, wiara w marzenia i… możliwości, jakie daje self-publishing, Ewa Dudziec nie mogłaby dziś się pochwalić powieścią kryminalną „Wizaż śmierci”. Bo aby wydać książkę, autorka uruchomiła kampanię promocyjną w internecie i… zebrała pieniądze!

Debiutancki self-publishing Ewy Dudziec

Oto jak debiutująca pisarka zachęca do przeczytania swojej powieści: „Pod Białymstokiem znaleziono ciała dwóch modelek – ofiar handlarzy narządami. Do międzynarodowego śledztwa zostaje włączona agentka CBŚ, pracująca pod przykrywką wizażystki. Razem z konsultantem z FBI, sprawdzają powiązania handlarzy z lokalnym show-biznesem. Kolejne, zdobyte dowody przynoszą jedynie więcej pytań niż odpowiedzi. Gdy w końcu elementy układanki zaczynają do siebie pasować, handlarze ludzkimi organami odkrywają ściśle strzeżoną tajemnicę amerykańskiego agenta i szantażują go….”

Powieść ta dość skutecznie przełamuje stereotypy związane z Białymstokiem, postrzeganym jako miasto spokojne, senne, gościnne. I chociaż rzeczywiście stolica Podlasia to miejsce, w którym mieszkańcy naprawdę czują się bezpiecznie, Dudziec postanowiła właśnie tu umiejscowić centrum akcji swojej powieści, w której policjanci z Centralnego Biura Śledczego oraz agenci obcych wywiadów próbują rozwikłać sekrety lokalnych grup przestępczych. Czy książka przypadnie do gustu wielbicielom kryminałów? Odpowiedź nie jest prosta. Dziś nasz rodzimy rynek wydawniczy cierpi na nadmiar powieści kryminalnych: polskich, skandynawskich, amerykańskich. Z okładek książek spoglądając na nas zakrwawione ofiary lub mordercy trzymający błyszczące, śmiertelnie ostre noże. Na szczęście Ewa Dudziec odeszła od wyeksploatowanej konwencji i zaproponowała nam oszczędną estetycznie okładkę, na której widnieje „tylko” atrakcyjna modelka, ubrana w niewiele zasłaniający czerwony sweter. A treść? To wyłącznie kwestia gustu. Powieść została napisana sprawnie, z pełną znajomością warsztatu literackiego. I jeśli jest w niej coś, co będzie nam przeszkadzać, to mało wiarygodna obecność FBI na Podlasiu oraz nieprzekonujące relacje, które mają łączyć handlarzy organów ze wspomnianym już „lokalnym show-biznesem”.

Należy pogratulować Ewie Dudziec energii do działania. Autorka, wykorzystując możliwość druku na życzenie, wydała przemyślaną graficznie i stylistycznie książkę, która przyciąga uwagę czytelnika i zmusza go do dyskusji. A więc self-publishing ma się dziś dobrze. Dzięki niemu wielu zdeterminowanych autorów ma szansę pojawić się na rynku, by opowiedzieć nam swoją historię.

Zobacz inne artykuły na naszym Blogu!

Comments are closed.